Napar ziołowy na leśną kąpiel – przepis nr 1

Napar grafika

Podzielę się z Wami przepisem na napar ziołowy na leśną kąpiel.

Zioła pochodziły w większości z Darów Natury, a lipa była prezentem od koleżanki przewodniczki Marzeny Żachowskiej i pochodzi z niezwykłej miejscowości Kadyny koło Elbląga.

Przepis na napar nr 1

Przygotowałem:

  • ok. 2 łyżek suszonego ziela werbeny (Dary Natury)
  • ok. 2 łyżek suszonego korzenia jeżówki (Dary Natury)
  • ok. 2 łyżek suszonego ziela macierzanki (Dary Natury)
  • ok. 7 sztuk suszonych pączków sosny (Dary Natury)
  • ok. 2 garści kwiatostanów lipy (prezent)

W międzyczasie zagotowałem 2,5 litra wody (tyle mniej więcej mieści się w moim termosie).

Wlałem wodę do dużego garnka (zrobiłem to na raty, bo mój czajnik jest mniejszej pojemności). Po wlaniu pierwszej części wody garnek przykryłem pokrywką. Potem dolałem brakującą część.

Kiedy zagotowana woda znalazła się już w garnku, wsypałem do niej zioła. Nie gotowałem, nawet nie mieszałem. Po prostu wsypałem zioła, a garnek przykryłem pokrywką.

Poczekałem 15 minut.

Po tym czasie zebrałem większe pływające zioła, żeby nie zapchały sitka po przelewaniu do termosu.

Włożyłem sitko do termosu i zacząłem przelewać napar. Po tym zakręciłem termos i gotowe.

Proste i skuteczne. Napar w termosie jeszcze przez dwie godziny się parzył i nabierał mocy.

Smakował słonecznym dniem i latem. Był słodko-cierpki, ale w dobrej proporcji i miał piękny złoty odcień.

Po kilku godzinach jego kolor był już mocno bursztynowy.