Leśna kąpiel

 

fot. Zuza Naruszewicz

Czym jest leśna kąpiel?

Metoda, do której się odwołujemy nazywa się shinrin-yoku
(jap. shinrin znaczy las, yoku – kąpać się).

To spacer w lesie, ale powolny. Kąpiesz się w lesie jak w morzu.

Zanurzasz ciało i zmysły w powietrzu pełnym dobroczynnych związków.

To przyjemny czas w naturze, który ma Ci pomóc nauczyć się relaksować.

Odnawiasz kontakt z naturą.

Jednocześnie bardzo korzystasz na tym zdrowotnie.

Czym nie jest leśna kąpiel?

  • nie jest to wycieczka, ćwiczenia gimnastyczne ani bieganie po lesie,
  • ani kąpiel w leśnym jeziorze,
  • nie jest to zbieranie runa leśnego,
  • nie jest to też spacer edukacyjny z nazywaniem roślin i zwierząt.

5 ścieżek budowania więzi z naturą

W czasie spacerów pomagamy odbudować więź z naturą korzystając przy tym z wyników badań zespołu Ryana Lumbera (De Montfort University, Leicester, UK). Wykazał on, że jest to możliwe dzięki: kontaktowi (zaangażowaniu zmysłów), pięknuznaczeniu, emocjom i współodczuwaniu.

Japońskie korzenie leśnych kąpieli

Termin shinrin-yoku stworzył w 1982 roku Tomohide Akiyama, dyrektor Japońskiej Agencji Leśnictwa.  Jego celem było zachęcenie Japończyków, by odwiedzali lasy. Od tego czasu powstało wiele badań, które opisują wpływ lasu na ludzi i ich samopoczucie.

 

W 2003 roku profesor Miyazaki zaproponował używanie terminu terapii lasem (forest therapy), by podkreślić stosowanie leśnych kąpieli jako metody podpartej wiedzą naukową. Z terapii bazującej na intuicji stała się terapią opartą na faktach.

W 2018 roku w Japonii istniały 63 certyfikowane trasy praktykowania leśnej terapii.

fot. archiwum własne

Co działa na nas w lesie?

Ming Kuo (University of Chicago) wskazała kilka czynników:

  • tlen wydzielany przez drzewa,
  • miłe dla ucha dźwięki, a dla oka widoki,
  • większa ekspozycja na bioróżnorodność, a mniejsza na przemoc,
  • kolory,
  • dźwięki ptaków,
  • szum drzew,
  • dźwięki strumienia,
  • fitoncydy – lotne związki aromatyczne wydzielane przez drzewa (słowo phytoncides oznacza dosłownie zabójców roślin). Są one potrzebne, kiedy drzewo jest atakowane przez grzyby. Może ono wtedy kontrolować rozwój infekcji.

Dodatkowo działa na nas pożyteczna bakteria Mycobacterium vaccae. Powszechnie występuje w glebie i sprawia, że czujemy się bardziej pozytywnie i mamy wyższy poziom energii. W ten sposób bakteria zadziałała na osoby chore na raka płuc w ramach badań prowadzonych przez Dr Mary O’Brien, onkologa w szpitalu Royal Mardsen w Londynie. Natomiast badania Bristol University udowodniły, że działa ona pozytywnie na  nasz układ odpornościowy.

fot. archiwum własne

Wpływ natury na zdrowie – co mówią badania

Badania profesora Miyazaki pokazały, że po spędzeniu czasu w lesie:

  • wzrasta odporność – rośnie liczba komórek NK (zwalczają infekcje i guzy),
  • wzrasta rozluźnienie naszego ciała przez uaktywnienie parasympatycznego systemu nerwowego (odpowiedzialnego za odpoczynek i trawienie),
  • zmniejsza się stres ze względu na osłabienie aktywności sympatycznego systemu nerwowego (odpowiedzialnego za walkę, ucieczkę lub zastygnięcie w bezruchu),
  • zmniejsza się ciśnienie krwi już po 15 minutach leśnej terapii (niższy poziom utrzymuje się do 5 dni),
  • zmniejsza się odczuwanie stresu, a zwiększa odczuwanie dobrostanu.
fot. archiwum własne

Profesor prowadził badania porównawcze ze środowiskiem miejskim w latach 2005-2017 w 63 lasach w Japonii. Wykazał, że spada aktywność działania sympatycznego układu nerwowego (odpowiedzialnego za postawę walcz, uciekaj lub zostań w bezruchu), a rośnie aktywność parasympatycznego układu nerwowego odpowiedzialnego za relaks i trawienie.  Ciało reaguje i spada nam ciśnienia krwi, puls, poziom kortyzolu (hormonu stresu). Osoby badane odczuwały: wzrost komfortu, spokoju, odświeżenia / odnowy stanu emocjonalnego, zmniejszenie niepokoju.

Badania Dr. Qing’a Li wykazały wpływ lasu na długość i jakość snu.

Okazało się, że średnia długość snu po 2h spaceru wydłużyła się o 15%. Osoby uczestniczące były mniej zaniepokojone, jakość ich snu była lepsza. Co ciekawe popołudniowe spacery dawały większą poprawę niż spacery poranne.

Badania Margaret Hansen i jej zespołu (University of San Francisco) dowiodły, że las znacząco wpływa na funkcjonowanie układu odpornościowego. Zmniejsza się liczba chorób układu sercowo-naczyniowego np. nadciśnienia czy chorób wieńcowych.

Badania Stanford University wykazały wpływ lasu na głębsze rozluźnienie mentalne albo zmniejszenie natłoku myśli (jest to jedna z oznak depresji). Pacjenci z depresją wykazali mniejsze objawy, kiedy przebywali w lesie.

Badania dr. R. Urlicha dowiodły, że pacjenci w szpitalach szybciej dochodzą do zdrowia, kiedy mają widok z okna na drzewa, a nie na ceglany mur. Szybciej wyszli ze szpitala i potrzebowali mniej środków przeciwbólowych w czasie pobytu.

Ile trwają efekty?

Przynajmniej tydzień od spaceru, ale są też takie, które mogą utrzymać się przez miesiąc. Regularne, cotygodniowe praktyki pomogą je utrzymać.

 

Źródła:

  • Dr. Qing Li „Forest bathing. How trees can help you find health and happiness”
  • M. Amos Clifford „Your guide to forest bathing. Experience the Healing Power of Nature”
  • Prof. Yoshifumi Miyazaki „Shinrin-yoku. The Japanese Way of Forest Bathing for Health and Relaxation”
fot. Zuza Naruszewicz

Las pomaga w walce z depresją

Zbadano związek gęstości drzew przy ulicach i przepisywania antydepresantów mieszkańcom i mieszkankom Lipska w Niemczech.

Tam, gdzie drzew było więcej, lekarze przepisywali ich mniej.
Drzewa mogą więc pomóc w walce z depresją.
I jak komentują to autorzy badania jest to ważny wniosek dla urbanistów i planowaniu zielonych inwestycji służących zdrowiu w miastach.

Źródło: Nature

O leśnych kąpielach przeczytasz też na Wikipedii.