O nas

fot. Paweł Ogrodzki

Adam Markuszewski – twórca koncepcji Leśnych Spacerów Rozwojowych nawiązujących do japońskich leśnych kąpieli. Trener kompetencji miękkich, facylitator, od wielu lat pracuje w obszarze wzmacniania wspólnot lokalnych. Przewodnik po Puszczy Kampinoskiej, opowiadacz.  Leśne Spacery Rozwojowe organizuje od 2015 roku.

Dlaczego organizuję spacery? 

W 2015 roku jako osoba działająca na rzecz klimatu zadałem pytanie klonowi kulistemu o głęboką przyczynę zmian, które zachodzą obecnie na Ziemi. Zagłębiając się w konary i liście klonu, odczytałem odpowiedź, że powodem jest zanik więzi między ludźmi a naturą. Przestaliśmy się uznawać za jej część. W konsekwencji to oddzielenie prowadzi do dewastacji przyrody, ludzie bronią bowiem tego, co jest dla nich ważne i bliskie. Podobne spostrzeżenia opisały w swojej książce „Coming back to life. Practices to Reconnect Our Lives, Our Word” Joanna Macy i Molly Young Brown, a „Droga Artysty” autorstwa Julii Cameron pozwoliła mi dopracować formułę leśnych spacerów.

Chcę pokazywać las jako niesamowity i bogaty ekosystem, który warto chronić. Przestrzeń, w której możemy znaleźć odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Miejsce, które fizycznie oddziałuje na nasze ciała, przynosząc równowagę i zdrowie.

 

fot. Michał Kacprzyk

Marta Ostrowska – miłośniczka przyrody i spędzania czasu na łonie natury. Moderatorka, animatorka i działaczka społeczna. Współzałożycielka i wieloletnia prezeska Fundacji Pole Dialogu. Praktykuje jogę i chi gong. Prowadzi Leśne Spacery Rozwojowe od 2018 roku.

Dlaczego organizuję spacery? 

Przez ponad 10 lat pracowałam na rzecz tworzenia przestrzeni do rozmowy, dialogu i budowania porozumienia. W pracy tej bazowałam na wewnętrznym spokoju, harmonii i empatii. Są to zasoby, które się wyczerpują. Uczyłam się na wiele sposobów je odbudowywać, też poprzez kontakt z przyrodą. 

W 2016 roku jadąc daleko pociągiem, zadałam sobie pytanie, jak wiele czasu w moim życiu chcę spędzać na łonie natury. Odpowiedź przyszła samoistnie, od mijanych lasów i pól.

Podążając za nią, powoli wstałam od komputera, wyszłam z biura, z sal szkoleniowych, z sal w urzędach, w domach kultury, w bibliotekach, gdzie byłam przewodniczką w rozmowie o wspólnych sprawach. Zaczęłam coraz częściej bywać w lesie, gdzie jestem przewodniczką w intymnej rozmowie z naturą, z samym sobą i z innymi.

Chcę pokazywać las jako drogę do wyciszenia i wewnętrznej harmonii, wspólnie odkrywać jego wielką uzdrawiającą moc. Cieszę się z tego, co mówią osoby biorące udział w spacerach, z tego jak czują się na koniec. Wnoszę z tego, że moc lasu i naszego przewodnictwa działa.